Nowa generacja kapitalizmu opartego na społeczności

Kapitalizm, jaki znaliśmy przez ostatnie dekady, był systemem skoncentrowanym na kapitale finansowym, skalowaniu i maksymalizacji zysku. Dziś jednak coraz wyraźniej widać zmianę kierunku. W jego miejsce pojawia się model, który można nazwać kapitalizmem opartym na społeczności — systemem, w którym wartość tworzy się nie tylko przez pieniądz, ale przez relacje, zaangażowanie i współtworzenie.

W centrum tej transformacji znajduje się społeczność — użytkownicy, klienci, twórcy i partnerzy, którzy przestają być biernymi odbiorcami. Zamiast tego stają się aktywnymi uczestnikami ekosystemu. Platformy takie jak open-source, DAO (zdecentralizowane organizacje autonomiczne) czy modele subskrypcyjne oparte na twórcach (np. Patreon) pokazują, że ludzie są gotowi inwestować nie tylko pieniądze, ale też czas, wiedzę i zaufanie.

Kluczową zmianą jest redefinicja wartości. W tradycyjnym modelu wartość była mierzona głównie przychodem i wzrostem. W nowym podejściu równie ważne stają się takie elementy jak lojalność społeczności, jakość interakcji czy poziom zaangażowania. Firmy zaczynają rozumieć, że silna społeczność może być bardziej stabilnym zasobem niż agresywna ekspansja rynkowa.

Technologia odgrywa tutaj rolę katalizatora. Internet, blockchain i narzędzia do komunikacji umożliwiają tworzenie zdecentralizowanych struktur, w których władza i odpowiedzialność są rozproszone. Dzięki temu użytkownicy mogą mieć realny wpływ na rozwój produktów, a nawet udział w zyskach. Przykładem są projekty Web3, gdzie tokenizacja pozwala społeczności współdzielić wartość ekonomiczną.

Nie oznacza to jednak końca kapitalizmu, lecz jego ewolucję. Nadal istnieje konkurencja, inwestycje i rynek — zmienia się jednak sposób ich organizacji. Firmy, które ignorują aspekt społecznościowy, ryzykują utratę zaufania i znaczenia. Z kolei te, które potrafią budować autentyczne relacje, zyskują przewagę trudną do skopiowania.

Nowa generacja kapitalizmu to także większa odpowiedzialność. Społeczności są bardziej świadome i wymagające — oczekują transparentności, etyki i realnego wpływu. To wymusza na organizacjach zmianę podejścia: z kontroli na współpracę, z hierarchii na sieci.

Czy ten model stanie się dominujący? Wiele na to wskazuje. W świecie przesyconym informacją i konkurencją, to właśnie zaufanie i relacje stają się najcenniejszą walutą. Kapitalizm oparty na społeczności nie jest chwilowym trendem — to odpowiedź na potrzebę bardziej ludzkiej, zrównoważonej i partycypacyjnej gospodarki.

Obsługa karty projektu

Drobne detale w systemie Raf27.eu mogę być przydatne w czasie codziennej pracy. Postanowiłem napisać post o prostym sposobie przełączenia widoku karty projektu.

Mamy dwa dostępne widoki.

Jeden jest widokiem bocznym, jako panel z prawej strony.

Jeśli ktoś pracuje na laptopie być może bardziej użyteczne będzie przełączenie na duży widok karty. Aby tego dokonać klikamy … kropeczki i wybieramy z menu Otwórz w dużym widoku.

Gdybyśmy chcieli powrócić do widoku bocznego, również wybieramy … i tym razem opcję menu Otwórz w widoku paska bocznego.

Widok duży ma to do siebie że jest bardzo wygodny szczególnie jeśli w Opis znajduje się sporo treści i chcielibyśmy ją dobrze przeczytać.

Kalendarz Oleśnica 2027

Rozpoczynam ten projekt dla siebie. Z ciekawości jak wyjdzie oraz w celu dopracowania umiejętności posługiwania się AI.

Seria zdjęć została zainspirowana widokiem miasta Oleśnica. Mam też jedną osobę która wydaje się sympatykiem tego pomysłu.

Seedream 5.0 to najnowszy model sztucznej inteligencji do generowania obrazów opracowany przez firmę ByteDance, który zadebiutował w pełnej wersji 24 lutego 2026 roku. Jest to narzędzie nastawione na profesjonalne zastosowania komercyjne, kładące większy nacisk na logikę i precyzję niż na czystą estetykę.

Model nie tylko „rysuje”, ale analizuje treść. Potrafi wykonywać złożone zadania logiczne, np. rozpoznać gatunki kwiatów na jednym zdjęciu i „poukładać” je. Generuje obrazy w rozdzielczości 2K i 4K. Zapewnia ekstremalną spójność.

Już pierwszy rysunek mnie zachwycił. Oprócz wygenerowania ciekawej stylizacji, system wspomógł mnie również w wyeliminowaniu obiektów które nie były mi potrzebne. To często zdarza się jeśli mamy jako zdjęcie referencyjne współczesną fotografię. W której samochody, znaki drogowe, czy ludzie, są powszechni. Nie zawsze chcemy aby to było również na takim generowanym rysunku. Z drugiej strony daje to rysunkowo więcej czystości.

Ta grafika ma poprawioną część nieba. Która została fajnie przetworzona na kreski. Tu już nie musiałem wiele korygować po otrzymaniu rysunku.

Tu zdecydowałem się pozostawić samochody, ale też temat jest bardziej nowoczesny obiekt sportowy w Oleśnicy. Niebo też wymagało dostosowania, efekt końcowy zadowalający.

Prawdopodobnie cały ten projekt uda się zrobić. Skoro jest chociaż jedna osoba która już wyraziła pozytywną opinię o tym projekcie.

Realizuję go dla siebie, nie jest to zlecenie komercyjne, służy jednocześnie do udoskonalenia i poznania SeeDream 5.0

Pisanie książki.

Jedna z moich klientek, w trakcie rozmowy na temat projektów, wyraziła chęć wsparcia w tworzeniu książki. Rozmawiając na różne tematy dotyczące życia zauważyliśmy wspólnie wiele wniosków. Ponieważ nasz wiek jest podobny, czyli w zaawansowanym wieku średnim, dostrzegamy to co zdarzyło się w przeszłości. Jednoczenie potrafimy o tym opowiedzieć i przejawiamy chęć podzielenia się z innymi. Szczególnie z ludźmi młodszymi, którzy prawdopodobnie będą szli podobnymi ścieżkami.

Jak napisać dobrą książkę. Zastanawiam się nad takim projektem.

Pomyślałem sobie że rozpocznę od napisania tego postu na blogu, jednocześnie udostępnię go zainteresowanej osobie. Książka miałaby być czarno biała. Chociaż dodalibyśmy kody QR, które przeniosą czytelnika w świat cyfrowych treści i też koloru. Forma czarno biała jest niskokosztowa. A ponieważ bardzo dużo drukuje w różnych drukarniach, to mam dobre ceny na druk. Tym bardziej zachęca to do realizacji projektu w formie tradycyjnej książki.

Pani Magdalena prowadzi firmę która mogłaby się reklamować na okładce i być sponsorem. Przy niskich kosztach książki taka reklama nie byłaby kosztowana dla jej firmy. Ja mam raczej chęć przekazania treści jako posłannictwa, dobrej rady, czy też spojrzenia z dystansu, na coś co może być użyteczne dla ludzi.

Prawdopodobnie książka byłaby rozdawana darmowo, dla tych którzy chcieliby ją przeczytać. Zaletą książki jest je prosta dostępność. Nie wymaga zasilania elektrycznego, pozwala prosto zorientować się w jakim miejscu czytamy, a z drugiej strony tworzy specyficzną ciszę do tego aby zrozumieć o czy jest treść.

Książkę można przeczytać w wolnej chwili, można ją podarować komuś w prezencie, lub gdzieś zostawić na półce. A ona będzie na niej przez dziesięciolecia. Cały czas w takiej formie w jakiej została wydrukowana. Można nawet powiedzieć że z pewnością będzie dłużej żyła niż jej autorzy.

Chciałbym aby treść była tworzona w oparciu o chmurę, z względu na to iż Pani Magdalena jest w innym kraju, a być może też pojawią się kolejne osoby które chciałby uczestniczyć w projekcie pisania. Takie rozwiązanie jest responsywne i daje swobodę w zakresie tworzenia treści dla każdego uczestnika.

Książka będzie opowiadać o życiu. Temat powszechny, ale cały czas aktualny. Myślę, że zaletą książki będą własne doświadczenia autorów. Którzy będą potrafili je opisać i uzasadnić jako istotną radę dla innych. Nawet jeśli chociaż jedna osoba uzna że coś było warte przeczytania i warte wdrożenia w własne życie, to już będzie sukces.

Dziś znalazłem taki diagram życia od 0 do 80 lat, publikowany na stronie Ray Dalio.

źródło tłumaczenia – tłumaczenie wykonano z użyciem translatora, niektóre zdania mogą nie być przetłumaczone zbyt trafnie.

Ja jestem gdzieś w granicach 60 lat, jest tu takie hasło kontynuuj pomaganie innym. Coś w tym jest faktycznie, kiedy mamy pewne podsumowanie życia, a jednocześnie chcielibyśmy jakoś przekazać innym tą treść w podsumowanej jednolitej formie.

Dużo zależy od Pani Magdaleny, gdyż samemu trudno będzie mi to napisać. Mam taki charakter, że jak powstaje jakiś projekt to jest potrzebna chociaż jedna osoba która jest nim zainteresowana. Wstępnie tak powiedziała Pani Magdalena, ale też może być zupełnie inaczej. Czas zawsze weryfikuje plany i pomysły.

Piękne drzewo bukowe.

Pewnego dnia w trakcie ulubionych wycieczek rowerowych po lasach spotkałem to piękne drzewo.

Rafał przy drzewie bukowym

Drzewo składa się z czterech pni, która razem mają wspólne korzenie. Całość ma obwód 510cm – to rzadki okaz. A najgrubsza część 260cm.

Mam taki plan aby spróbować uczynić to drzewo pomnikiem przyrody. W tym celu zaprosiłem mojego kolegę Adama o pomoc przy skompletowaniu potrzebnej dokumentacji. Temat jest na tyle ciekawy że warto to przejść.

Adam i Rafał

Zobaczymy czy uda się całość zrealizować. Wczoraj byłem jeszcze z synem Jakubem dokonać dokładnych pomiarów, bo będą one potrzebne do dokumentacji.

Jakub na drzewie 🙂

Całość trzeba złożyć do Gminy, bo to oni są właścicielami terenu na którym znajduje się drzewo.

Nowa firma na horyzoncie.

W piątek 13 lutego 2026 miałem telefon od zainteresowanej firmy. Rozmowa trwała prawie godzinę. To zaskakująco dużo jak na pierwszą rozmowę z potencjalnym klientem.

Taka nowa firma to jest jak przypłynięcie do nowego obszaru. W trakcie rozmowy Szef firmy przekonywał mnie wielokrotnie że grafik to artysta. On szuka artysty który będzie współpracował z nim w obszarach reklamowych. Ja nie do końca tak bardzo skłaniam się aby być artystą a już zupełnie jakimś dyktatorem w zakresie wyznaczania kierunku rozwoju.

W firmach są ludzie i firmy mają swoje kierunki rozwoju. Ja jako freelancer, który być może dołączy do tych ludzi, gdybym na wejściu próbował zdecydowanie akcentować swoją dominację w zakresie projektów, nie wyszedłbym na tym dobrze. Mam praktyczne doświadczenie że na początku warto zachować pewną ciekawość firmą i dobrze przygotować się do współpracy.

W języku angielskim jest takie fajne słowo które oddaje to czym zajmuje się po nawiązaniu kontaktu z nową firmą. Research to systematyczne poszukiwanie informacji, badanie jakiegoś zagadnienia lub prowadzenie analiz w celu zdobycia nowej wiedzy. Wydaje mi się że jest to istotniejsze niż narzucanie zupełnie nowo poznanej firmie jakiegoś wizerunku. Staram się na początek znaleźć każdy możliwy ślad firmy w Internecie.

Dziś nie jest to takie trudne, bo informacji jest wiele. Na początek lokalizuję firmę w systemie Google Earth Pro. Daje mi to szybkie wyobrażenie o tym jak duża jest firma, gdzie się znajduje oraz jakie ma otoczenie wokół siebie. Często też pozwala mi zorientować się jak firma reklamuje się na zewnątrz i czy ogólnie jest widoczna. Google Earth Pro ma też system zapisu różnych lokalizacji dodaje taką informację do systemu. Nawet jeśli nie jest jeszcze pewne czy będziemy razem współpracować. Można edytować dane później.

Kolejny etap to jest szukanie informacji w mediach społecznościowych i na stronach firmowych.

Trzeba napisać że jest wiele treści. Gdy spojrzymy wstecz to nie było wielu firm w mediach społecznościowych, teraz jest ich dużo. Daje to bardzo jasny sygnał jak firma działa w przestrzeni reklamy. Dzięki tej wiedzy, mogę zorientować się w stylu jaki firma preferuje. Czy jest to minimalistyczna forma, skoncentrowana na logo, kolorach i prostych informacjach. Czy firma działa spójnie. Czy widać że mają już wypracowany wizerunek, czy faktycznie oczekuję że freelancer coś wymyśli i stworzy nowego.

Staram się to poukładać i dodać jednoczenie do modułu Zakładki w systemie Raf27.eu Lubię ten moduł gdyż jest użyteczny w wielu kwestiach a na samym początku to właśnie w module Zakładki rozpoczynam pracę z nowym klientem.

Na dziś to tyle. Zobaczymy czy firma się odezwie po wstępnej rozmowie. Wysłałem im trochę grafiki, aby mogli się zorientować w jakości prac. I mam już zaplanowaną strategię rozwoju, jest ona wprawdzie powierzchowna, ale już pozwala prowadzić merytoryczny dialog z firmą.

Zielony groszek.

Zima to jest taki czas, że zielone produkty nie są tak powszechne. Moim ostatnim odkryciem jest zielony groszek. Przypomniałem sobie taki czas przedszkolny kiedy jadłem wtedy zielony groszek z marchewką. Będąc w markecie przypomniał mi się ten czas. Spojrzałem na półki i miałem do wyboru groszek konserwowy i groszek mrożony z marchewkę. Oba produkty postanowiłem przetestować jedząc je przez jakiś czas.

Groszek z puszki jest inny niż mrożony. Oba natomiast wymagają bardzo dokładnego umycia. To jeszcze raz chciałbym podkreślić że bardzo dokładne płukanie tych produktów jest niezmiernie konieczne.

Nie należy żałować wody, jeśli produkt nie zostanie dokładnie umyty jest wręcz niesmaczny, szczególnie groszek z puszki. Groszek mrożony jest mniej przesiąknięty systemem opakowania, co nie zmienia faktu że również konieczne jest dokładne umycie produktu, przed spożyciem.

Groszek próbowałem zjadać w minimalistycznej kompozycji. Ugotowany, z dodatkiem soli, pieprzu, oleju słonecznikowego. Ja oczywiście zawsze dodaje oleje na końcu. Nigdy nie używam olejów jako pierwszych w procesach gotowania. Groszek mrożony wymaga gotowania około 20 minut. Groszek z konserwy to można po dokładnym umyciu zjeść z dodatkiem przypraw i oleju. Taka dieta jest bardzo praktyczna i super nadaje się na kolację.

Cena groszku jest bardzo niska. W sezonie zimowym stanowi on super produkt, który dostarcza wiele zdrowia i energii. Odczuwa się to rano, kiedy się obudzimy. Tak lekko strawny produkt jako przekąska wieczorna, zaspokaja głód, a rano otrzymujemy dodatkową energię.

Na koniec kilka danych na temat zielonego groszku.

Bogactwo składników odżywczych

  • Zawiera sporo białka roślinnego, co wyróżnia go na tle innych warzyw.
  • Jest źródłem witamin z grupy B, zwłaszcza B1, B2, B6 oraz kwasu foliowego.
  • Dostarcza witaminę C, witaminę K i niewielkie ilości witamin A i E.
  • Obfituje w minerały: potas, fosfor, magnez, żelazo, cynk.

Wysoka zawartość błonnika

  • Wspiera trawienie i pracę jelit.
  • Pomaga stabilizować poziom glukozy we krwi.
  • Daje uczucie sytości, co sprzyja kontroli masy ciała.

Niski indeks glikemiczny

  • Groszek ma niski IG, dzięki czemu jest dobrym wyborem dla osób dbających o poziom cukru.

Właściwości antyoksydacyjne

  • Zawiera polifenole, luteinę i zeaksantynę, które wspierają ochronę komórek przed stresem oksydacyjnym.
  • Może wspierać zdrowie oczu i układu krążenia.

Wspiera układ odpornościowy

  • Dzięki witaminie C i antyoksydantom pomaga organizmowi radzić sobie z infekcjami.

Lekki i niskokaloryczny

  • 100 g zielonego groszku to ok. 80 kcal.
  • Idealny do sałatek, zup, makaronów, puree — daje dużo smaku bez obciążania kalorycznego.

Chleb dla Pani Marty.

Taki produkt jak chleb jest czymś powszednim. Obecnie mamy takie czasy i produkty że chleb stał się czymś innym niż kiedyś. W historii ludzkości około 10 000 lat temu zaczęły pojawiać się pierwsze regularne płaskie chleby przygotowywane z uprawianych zbóż. Chleb ma istotne znaczenie w naszym układzie pokarmowym. Jego podstawowy składnik jakim jest zborze odrywa istotną rolę. Problemem jest chleb przemysłowy który ma wiele wad. Z jednej strony zawiera mocno modyfikowane składniki w celu ciągłego wydłużania jego przydatności do spożycia, a z drugiej strony dąży się do maksymalnego skrócenia czasu produkcji chleba, co przekłada się na coraz wyższe temperatury jego wypieku. W efekcie współczesne chleby przemysłowe przestały pełnić swoją rolę w naszej diecie. A to nie jest nic dobrego.

Prowadząc dialog z Panią Martą moją klientką która prowadzi gabinet kosmetyczny, pojawiło się zainteresowanie tematyką chleba. A ponieważ od wielu lat sam wypiekam sobie chleb, Pani Marta zapytała jak go wykonać. Mój przepis nie jest typowym chlebem na zakwasie. Są dwa powody dlaczego używam drożdży piekarniczych. Po pierwsze zakwas jest tematem zajmującym czas, po drugie drożdże zawierają żywe mikroorganizmy – jednokomórkowe grzyby z gatunku Saccharomyces cerevisiae, które są mi potrzebne. Dlatego mój chleb jest oparty o drożdże.

Co więc będzie nam potrzebne do wykonania tego chleba.

Siemię lniane, pełni ono tu istotną funkcję. Nadaje specyficzny smak oraz tworzy chleb jako elastyczną strukturę. Chleb się nie kruszy i jest smaczny.

Kolejnym składnikiem są orzechy ziemne i słonecznik.

Każdy z produktów, jest dodawany w ilości 2 garści. Czyli 2 garści orzechów, słonecznika, siemię lniane.

Potrzebujemy jeszcze sól. 2 łyżeczki soli morskiej.

Produkty dodajmy do blendera. Do całego chleba potrzebujemy około 600-700 ml wody. 1/2 wody zagotowujemy i takim wrzątkiem zalewamy trzy składniki+sól. Nim jednak to zrobimy, warto całość przepłukać na sitku oczywiście bez soli. Czyli odmierzamy po 2 garści produktów, płuczemy na sitku i dodajemy do blendera wraz z solą, zalewając całość wrzątkiem.

Orzech możemy zmieniać, czy też miksować inne składniki z wyjątkiem siemienia lnianego które jest tu konieczne. W czasie miksowania powstanie galaretowata substancja. Będzie ona gęsta i gorąca. Tą substancję dodajemy do miski w której będziemy wyrabiać ciasto. Nim dodamy drożdże 1/2 kostki na 1 kg mąki. Musimy uzupełnić wodę, tym razem dodając zimną do gęstej masy z siemieniem. Całość powinna być delikatnie ciepła. Dopiero teraz dodajemy drożdże. Zbyt wysoka temperatura mogłaby zaszkodzić drożdżom, całość musi być delikatnie ciepła. Nie dodajmy mąki na tym etapie. Mieszamy ten miks, drożdże i wodę w misce, aż całkowicie rozpuszczą się drożdże.

Mąkę dodajemy stopniowo aby łatwiej to wyrobić. Ja robię tak że dodaję 0,5 kg na początku dobrze całość mieszam drewnianą łyżką, a później dodaje pozostałe 0,5 kg i tu może być potrzebne wyrobienie ciasta ręką. Powinno być ono gęste.

Blaszkę suchą, smarujemy olejem bardzo cienka warstwa, dobrze to zrobić ręką, nie proponuje margaryny, ani papierów. Tylko wcieramy ten olej w blaszkę do pieczenia, chodzi o to aby nie było procesu smażenia oleju, tylko w celu ułatwienia wyjęcia chleba. Ciasto na foremce wkładamy do piekarnika, ja tak robię i czekam aż ciasto wyrośnie. Później wystarczy tylko uruchomić piekarnik. Temperatura 170-180 stopni, czas pieczenia 1 godzina.

Po wyjęciu z piekarnika czekamy około 1 godziny, aż całość ostygnie i chleb stanie się bardziej zwarty. Ostatnia czynność to pokrojenie całego chleba na mniejsze kawałki.

Robię tak dlatego że chleby tego typu nie są tak bardzo odporne na czas. Należy zjeść cały produkt w maksymalnie 2, 3 dni. To jest chleb naturalny, a więc jego odporność na czas nie jest wysoka. Pokrojenie powoduje szybkie odparowanie wody. Zwiększa to trochę czas użyteczności całego produktu. Przechowywać w szklanym naczyniu, można też zwinąć w woreczek, ale wcześniej pokrojony na kawałki.

Podsumowanie roku 2025

Jak większość ludzi zastanawiam się nad przemijającym rokiem. Sortując to co było dobre i udane oraz to co jest po drugiej stronie.

Najbardziej wartościowe jest utrzymanie dotychczasowego trendu. Cieszy mnie to ogromnie, że udało się utrzymać średni poziom w roku 2025. Czyli to co zostało wcześniej wypracowane pozostało, to co umknęło zostało zastąpione nowym. Ogólny bilans pozostał na plusie. Współczesne czasy to trudny klient. W branży takiej jak grafika, reklama, marketing ten klient jest wyjątkowy. Powoduje to problem z utrzymaniem klienta, tak aby chciał korzystać z usług grafika, freelancera, a jednocześnie by chciał wykazać się zdolnością do pracy na odległość. Cały czas borykam się z pewną przewagą grafików stacjonarnych, których koszty są średnio 4 x wyższe, a mimo to utrzymują się w firmach. Wyjaśnienie jest praktycznie zawsze takie samo, ten grafik również jest operatorem maszyny, pakowaczem, monterem, spawaczem, ślusarzem, czy Bóg wie kim jeszcze. Osobiście uważam że nie da się łączyć jednego z drugim. Mam praktyczne doświadczenie bo również kiedyś byłem na etacie w firmie reklamowej, szczerze można zapomnieć o pracy przy komputerze, a już myślenie abstrakcyjne, ukierunkowane na projekt jest niewykonalne. Nie da się rozwijać pracy jako grafik, a jednocześnie być cały czas rozpraszanym przez wykonywanie prac ręcznych, zupełnie odwracających uwagą i skupienie. Bycie grafikiem wymaga specyficznego rytmu pracy, który wymaga silnej koncentracji i rozwiązywania zagadnień z dziedziny projektowania. Oczywiście jest też wymagany nieustanny rozwój i uzupełnianie wiedzy.

W kontekście wiedzy w roku 2025 dało się wyraźnie zauważyć wpływ sztucznej inteligencji. Która wcześniej nie wkraczała tak szeroko do grafiki jak w roku 2025 i nic też nie wskazuje na to aby lata przyszłe miały coś zmienić w tym temacie.

Mi osobiście bardzo to odpowiada. Zdaję sobie też sprawę z tego że niektórzy klienci również będą korzystać z A.I. w efekcie całkowicie mogą rezygnować z usług grafika, czy freelancera. Ale jestem dobrej myśli, że w wspólnym projektowaniu jest potrzebne coś więcej. Jest potrzebna osoba doświadczona w projektach i która potrafi zwrócić uwagą na kierunki rozwoju, a to że klient potrafi zrobić użytek z A.I. to jest na plus, bo czasami dzięki temu można szybko znaleźć wspólny kierunek. A.I. jest bardzo użyteczna w szybkim ukierunkowaniu, skróceniu czynności które wcześniej zajmowały czas. Dzięki A.I. można się skupić na rzeczach bardziej istotnych.

Pojawia się też wiele platform które agregują A.I. do rozwiązywania złożonych tematów. Wszystko to usprawnia pracę i podnosi poziom i efektywność.

Na koniec również pocieszający jest trend wzrostowy dotyczący pracy w chmurze na Raf27.eu widać że klienci zaczynają rozumieć czym jest wspólna praca w chmurze. Jakie daje to korzyści, jak znacząco pomniejsza korzystanie z maila oraz jak czytelne są projekty i wszystkie dane jakie potrzebujemy do realizacji naszych zadań projektowych.


Ogólnie widać wzrost kompetencji cyfrowych, umiejętności pracy z wykorzystaniem komputera. Komputer też pełni tu funkcję zaawansowanego systemu komunikacji.

Coraz prościej rozmawia się przez komputer, tym bardziej że na Raf27.eu jest fantastyczny czat TALK, który nie tylko super sprawdza się w codziennych kontaktach ale również pozwala współdzielić ekrany, co podnosi zrozumienie i czytelność projektów.


Na koniec warto też wspomnieć o ADOBE które w roku 2025 wprowadziło zaprzyjaźnione rozwiązania firm trzecich do swoich produktów. To jest pewien przełom, bo wcześniej ADOBE działało bardziej hermetycznie, widać że obecnie firmy trzecie coraz częściej są dołączane do pakietów. Moim zdaniem to słuszna droga, bo dzięki temu zostajemy z naszymi ulubionymi programami a mamy możliwość korzystania choćby z produktów Google, Flux, bezpośrednio w znanym środowisku ADOBE.