A może TV. Gabinet Pani Magdaleny cz. 4.

Czy ściana poczekalni gabinetu stomatologicznego może być multimedialna? Zadałem sobie takie pytanie i odpowiedź jest że oczywiście tak.

Największą zaletą takiego rozwiązania jest jego ogromna wszechstronność. W porównaniu z statycznymi zdjęciami. Oczywiście urządzanie najlepiej jakby pracowało zupełnie bezgłośnie. Wyeliminowanie dźwięku jest tu pożądane.

Myślę że wielu pacjentów czułoby pewien dyskomfort gdyby zaraz po wejściu do poczekalni musieli słuchać jakiegoś dźwięku. Tu telewizor byłby bardziej jako system do prezentowania zdjęć. Spokojnych ładnych zdjęć. Które zmieniałby się po czasie.

Zdjęcia też można wtedy aktualizować tworzyć spójne nastrojowe wnętrze zależne od pory roku czy nawet różnych świąt.

Sam system warto połączyć z YouTube. Powodem tego jest podwójna korzyść mamy jednocześnie kanał w mediach społecznościowych i połączenie z telewizorem w poczekalni.

To rozwiązanie ułatwia także synchronizacje treści, gdyż obsługa YouTube na telewizorach jest najwyższej jakości.

Czy pomysł się spodoba Pani Magdalenie zobaczymy po czasie. Dodam na koniec że ten czas który nam się tu powtarza wielokrotnie jest atutem w poczekalniach. W tych miejscach czas płynie wolniej z różnych przyczyn i można go zagospodarować a być może też uprzyjemnić chwilę oczekiwania na wizytę u stomatologa.


Sama Pani Magdalena uważa że dziś mamy takie czasy w których warto poświęcić więcej czasu na szukanie rozwiązań. Całkowicie się z tym zgadzam gdyż dobre decyzje procentują w przyszłości. Im lepsza decyzja tym większa wartość dodana do firmy.

Pomidory malinowe

Wczoraj będąc w markecie trafiłem na promocyjne pomidory malinowe.

Nie zastanawiałem się długo i wrzuciłem ponad kilo do woreczka. Poniżej przedstawiam rachunek za ten produkt.

Cena jak widać była fajna 50% taniej. Ilość na tyle spora że mogłem sobie pozwolić zjeść pomidory malinowe wczoraj i dziś. Mam taki zwyczaj że zjadam czasami jeden produkt aby dostarczyć duże ilości witamin i minerałów z takiego owocu – a dokładniej jak podają źródła jagoda. W Polsce pomidor jest klasyfikowany jako warzywo. Pewnie wielu osób się tu zdziwi, pochodzeniem tego owocu, być może jakiś specjalista z zakresu rolnictwa mógłby wyjaśnić precyzyjnie czym jest pomidor malinowy.

Składniki odżywcze:

  • Witamina C – wzmacnia odporność i wspiera zdrowie skóry
  • Witamina A – korzystna dla wzroku i regeneracji komórek
  • Witaminy z grupy B – m.in. B6, B1, B2 – wspierają układ nerwowy i metabolizm
  • Kwas foliowy – ważny dla procesów krwiotwórczych i kobiet w ciąży
  • Witamina K – wspomaga krzepnięcie krwi
    🧪 Minerały:
  • Potas – reguluje ciśnienie krwi i pracę serca
  • Wapń – wzmacnia kości i zęby
  • Magnez – wspiera układ nerwowy i mięśniowy
  • Sód, fosfor, żelazo – niezbędne dla równowagi elektrolitowej i krwi
    🌿 Dodatkowe właściwości:
  • Błonnik pokarmowy – poprawia trawienie i reguluje poziom cukru we krwi
  • Likopen – silny przeciwutleniacz, który chroni komórki przed starzeniem i wspiera zdrowie serca
  • Niska kaloryczność – tylko 18–29 kcal na 100 g, idealne dla osób dbających o sylwetkę

Likopen jest tu dla mnie ważny z względu na wiek. Mając blisko 60 lat istotne jest dla mnie zdrowie (zawsze było) i szukanie produktów które wspomagają utrzymanie zdrowia.

Pomidory malinowe spożywam z olejem słonecznikowym. Nie dodaje soli, czasami trochę pieprzu. Do tego świeżo upieczony chleb. Sam piekę sobie chleb, gdyż tylko taki jest również bardzo zdrowy. Dlaczego w ten sposób czasami coś zjadam, wychodzę z założenia że rozkład tak przygotowanej żywności dla mojego ciała będzie prosty. Jeden rodzaj owocu + olej słonecznikowy + chleb. Proste danie które powinno się szybko przyswoić i dokładnie dostarczyć to co zawiera pomidor malinowy a szczególnie Likopen. Jak widać z paragonu było to 1,5kg pomidorów. Układ kostny również w tym momencie otrzymuje solidne wsparcie.

Oczywiście przez jakiś czas zapomnę o pomidorach, chociaż z przyjemnością chętnie do nich wrócę. Jednak zbliża się jesień i prawdopodobnie tak dobrych jak teraz z końcem lata w ziemie nie będzie.

zdjęcie wygenerowane przez AI

Awaria serwera Raf27.eu

https://pl.freepik.com

Wczoraj mieliśmy chwilową awarię serwera. Jaka była przyczyna trudno jest to określić. Korzystamy z zasobów znanego dostawcy usług hostingowych firmy https://cyberfolks.pl/ Czy jesteśmy zadowoleni? Szczerze to średnio. Firma podnosi koszty a efektywność z względu na wzrastającą ich ilość klientów spada. Też daje się odczuć że firma wraz z wzrostem skali być może doświadcza coraz więcej problemów.

Awaria została usunięta w miarę szybko. Chociaż kilkakrotnie musiałem pisać maile w tej sprawie. Ostatnia z osób rozwiązała temat.

Piszę o tym gdyż mam takie wrażenie, że zacznie się opłacać inwestowanie w własne serwery. Daje to pewien komfort w zakresie pracy na takim serwerze, a przy tak wzrastających kosztach jakie proponują firmy hostingowe może się to szybko zwrócić.


Dobra informacja jest taka że również wczoraj zainstalowano w naszym budynku światłowód. Wcześniej nie było w naszej lokalizacji takiego rozwiązania. Tym bardziej będzie warte rozważenie instalacji własnego serwera. Obecnie chciałbym pozyskać więcej informacji na temat serwerów i jak to wykonać najlepiej. Celem rozwiązania będzie wzrost efektywności chmury na https://raf27.eu/

Wstępnie zaplanowałem takie rozwiązanie jako docelowe w roku 2027, a rok 2026 jako czas testowania i przygotowania się na własny serwer.

Na koniec dodam jeszcze że oczywiści mamy kopie zapasowe. Tak więc nawet w skrajnych sytuacjach jesteśmy wstanie całość szybko odtworzyć. To jest pewna zaleta rozwiązania które jest na Raf27.eu – dość prosta rekonfiguracja całego systemu na dowolnym serwerze który musi spełniać wymagania instalacji.

Gabinet stomatologiczny Pani Magdaleny. Cz. 2.

Wczoraj wieczorem Pani Magdalena zasugerowała czarno białe zdjęcia do poczekalni. Pomysł jest dobry, ale pewien dylemat chciałbym wytłumaczyć.

O ile wydaje mi się że zgoda co do tego że zęby na zdjęciach będą tematem przewodnim stanowi pewien sukces w naszych rozmowach, o tyle nie do końca czarno biała fotografia mnie przekonuje.

Może od razu wyjaśnię o co mi chodzi. Kolor czarny w stomatologii nie jest kolorem który dobrze się kojarzy. Mimo tego że zdjęcia zawierają ekspresję to jako czarno białe mogą się kojarzyć niezbyt dobrze. Jednak stomatologia wymaga pełnego koloru. Nawet idealnie białe zęby też chyba nie są naturalne. Wolimy zęby które są dostosowane do odcienia twarzy i zawierają pewne naturalne przebarwienia i w efekcie przypominają kolor naturalnej kości.

Tu jest jeszcze jeden problem, że młodzi ludzi nie często są pacjentami gabinetów stomatologicznych, wynika to z prostego faktu że teoretycznie ich stan uzębienia powinien być bardzo dobry.


Moja propozycja w zakresie kompozycji na ścianę to układ trzech zdjęć. Które mają sensowny przekaz.

źródło: FreePik.com

Mamy tu układ trzech zdjęć w złotych ramkach. Zdjęcia przestawiają staruszka, z dobrze zrobionymi zębami. Widać że to są zęby leczone stomatologicznie. To samo dotyczy starszej pani. Która również posiada zdrowe wyleczone zęby. Wydać pełny łuk i uśmiech. W środkowej części znajduje się dziewczynka, które może sugerować wnuczkę. Mamy tu też zbudowanie rodziny. Czyli dziadek, babcia, wnuczka.

Klientami gabinetów stomatologicznych częściej są osoby starsze. Które właściwie muszą podejmować działania w celu ratowania uzębienia. Z punku komercyjnego taki klient jest bardziej powszechny. Jeśli chodzi o dzieci, to one częściej również bywają z względu na intensywny rozwój uzębienia. Dotyczy to działań z zakresu profilaktyki i korekty łuku, układu zębów. Czyli też jest to częsty pacjent.

Jak zwykle decyzje podejmie Pani Magdalena. Na blogu podzielę się dalszymi losami tego projektu.

Wiedza jako fundament zdrowia.

Inspiracja …

Wczoraj obejrzałem ten filmik i nie mogę przejść obojętnie obok ukazanej tu treści. Młodzi ludzie przygotowują specyficzne jedzenie które w przypadku ich wieku jest tak bardzo im potrzebne do prawidłowego wzrostu.

I na początku widać że mają fajny produkt jakim są gotowane jajka. Cały problem w tym jak potraktowano jajka zaraz po ugotowaniu. Widać że jajka zostają usmażone w oleju o bardzo wysokiej temperaturze. Sposób przygotowania tego oleju jest również bez żadnej kontroli. Widać że temperatura jest ogromna, gdyż zaraz po dodaniu jajek następuje rozprysk rozgrzanego oleju.

Dziwne jest to że przecież ten olej już wydziela spaleniznę i mimo odczuwalnego zapachu nie podejmują decyzji uratowania tak dobrego produktu jakim są gotowane jajka.

Poniżej podaję temperatury dymienia olejów. Jak bardzo szkodliwe substancje wydziela taka spalenizna można znaleźć w Internecie. Warto gdzieś sobie zapamiętać że istnieją limity wysokich temperatur które może wytrzymać tłuszcz.

Rodzaj TłuszczuOdmianaPunkt dymienia [0C]
Oliwa z oliwekExtra virgin
Wytłokowa (pomace)
Rafinowana
160
238
225
Olej rzepakowyTłoczony na zimno
Rafinowany
110
205
Olej słonecznikowyTłoczony na zimno
Rafinowany
107
210 – 225
Olej lnianyTłoczony na zimno110
Olej ryżowyTłoczony na zimno
Rafinowany
215
250
Olej arachidowyTłoczony na zimno
Rafinowany
160
232
Olej z pestek dyniTłoczony na zimno160
Olej z orzechów włoskichTłoczony na zimno160
Olej sojowyTłoczony na zimno
Rafinowany
160
230
Olej z pestek winogronRafinowany210
MasłoZwykłe
Klarowane
150
205
Smalec121 – 218
Olej kokosowy185 – 205
Olej sezamowynierafinowany177
źródło: Internet (Wikipedia https://pl.wikipedia.org/wiki/Punkt_dymienia) oraz inne strony

Ja osobiście nie używam smażenia gdyż w każdej wersji jest ono szkodliwe. Jeśli jednak ktoś bardzo chce smażyć to dziś jest nowa technologia która pozwala jakoś rozwiązać ten problem.

Smażenie z wykorzystaniem gorącego powietrza.

Mi nie zależy na reklamowaniu produktu, ale na tym aby zachować zdrowie. Warto szukać rozwiązań które czynią nas zdrowszymi.

Kolejna gazetka.

Zrealizowaliśmy gazetkę reklamową z prawie 50 produktami. Nie jest to jakieś szczególne wydarzenie dla nas, z wyjątkiem tego że jest to automatyczny skład realizowany na podstawie pliku z systemu Raf27.eu

Klient samodzielnie wypełnia system bazodanowy, co czyni cały skład gazetki bardzo efektywny. Dzięki temu udało nam się znacznie skrócić czas i koszty projektowania.

Ponieważ firma zdecydowała się na współpracę z nami, otrzymała o wiele więcej rozwiązań niż automatyczny skład gazetki. Gazetka pojawia się też w wersji online. To również jest realizowane w ramach rozwiązań firmy ADOBE. Czyli integracja z chmurą i możliwościami ADOBE.

Tym co czyni całość wysoce efektywną i oszczędną dla firmy jest druk w drukarni Chroma. Tu również nasz klient korzysta z wszystkich rabatów. Co w porównaniu z poprzednia drukarnią generuje kolejne oszczędności.

W sumie udało nam się obniżyć koszty wielokrotnie, na różnych poziomach. Wraz z przyspieszeniem realizacji zlecenia. Firma realizuje u nas zarówno gazetki, plakaty, bilbordy. Co w skali miesiąca daje ogromne oszczędności.

Cały czas staramy się szukać automatycznych procesów w projektowaniu, korzystając z rozwiązań ADOBE i pojawiającej się szeroko sztucznej inteligencji.

Prosta piłka z freelancerem.

źródło grafiki: https://pl.freepik.com

Jeśli spojrzymy na procedurę zatrudnienia wraz z całym obiegiem czynności przed zatrudnieniem i po zatrudnieniu, to relacja firmy z freelancerem wydaje się tu komfortowa.

Sam tego doświadczyłem i czułem z jaką swobodą firma decyduje o losach freelancera praktycznie z dnia na dzień. Dla firmy jest to sytuacja bardzo komfortowa. Firma nie zastanawia się nad tym że za chwilę freelancer traci źródło dochodu. Miałem taką sytuację niedawno z jedną z firm z Wrocławia, która w swobodny sposób, bez żadnego ostrzeżenia rozwiązała współpracę. I przyczyną nie było to że coś z mojej strony było nie tak. Moją pracę przejął ktoś na stanowisko stacjonarny. A ponieważ firma ma problemy finansowe to szuka pracy dla pracowników stacjonarnych, którzy zwyczajnie nie mają co robić.

Był tu pewien problem z brakiem wiedzy i obyciem w środowisku projektów, ale po kilku latach, bo w sumie tyle razem pracowaliśmy pracownica, bo była to kobieta miała czas się nauczyć.

Wtedy podziękowano freelancerowi. Dla mnie ta decyzja była trochę zaskakująca, gdyż firma obecnie płaci za to 5 razy więcej. Zwiększono 5 razy koszty obsługi projektów graficznych tylko po to aby uzasadnić pracę osoby na stanowisku stacjonarnym.

Logiczne byłoby zwykłe zwolnienie pracownika stacjonarnego, który kosztuje rocznie prawie 100.000 a zachowanie freelancera. Ale tu właśnie pojawia się cały galimatias zwolnienia i lawina procedur. Które w przypadku pracowników automatycznie są uruchamiają.

Czy to jest dobre rozwiązanie dla firmy? Moim zdaniem temat dyskusyjny. A jako moją sugestię mogę tyko podpowiedzieć, że warto nauczyć się pracować z freelancerami. Proste zatrudnienie i proste zwolnienie.

Tym bardziej że freelancerzy są do tego przyzwyczajeni i obecnie staram się cały czas mieć jakieś alternatywy i być zdanym na siebie i na to co potrafię by znowu oczarować pracą kolejne firmy. Dlatego tak ważne w pracy freelancera jest stałe monitorowanie rynku pracy i ciągłe szukanie nowych klientów.

Praca zdalna, czy coś się zmieniło?

Można śmiało powiedzieć że ostatnie podwyżki wynagrodzeń dla grafików stacjonarnych mocno przyczyniły się do redukcji zleceń dla grafików zdalnych. Dotyczy to tych firm w których pozycja grafika stacjonarnego była i jest cały czas mocna. Inaczej to wygląda w firmach które od dłuższego czasu korzystają z grafików zdalnych. Dla nich ta sytuacja czyli podnoszenie wynagrodzeń utwierdza ich w przekonaniu że wybrali dobrą drogę.

Cała ta sytuacja powoduje pewną stagnację w branży którą odczuwam od dobrych dwóch lat. Zwyczajnie jedni z determinacja trzymają się grafików stacjonarnych, a drudzy dokładnie odwrotnie. W efekcie nie ma rotacji. Co dla grafików zdalnych było zawsze okazją do chwycenia nowych klientów.

Ci którzy pracują zdalnie wiedzą, że muszą się uzbroić w cierpliwość a jednocześnie nie marnować tego czasu. Ja osobiście cały czas inwestuję w wiedzę i doskonalenie swoich umiejętności. To jest dobry czas, bo cóż przecież nie można zmusić kogoś do zmian. Też wielu nie lubi zmian.

Im większe pieniądze będą wchodzić w branżę tym ta sytuacja będzie się pogłębiać. Chociaż moim zdaniem jest tego pewien limit. Wynika on z dosłownie fizycznych możliwości grafika stacjonarnego. Który najczęściej jest sam. Inaczej to wygląda w przypadku grafików zdalnych, którzy tworzą grupy. Siła tych grup tak jak w przypadku Raf27.eu jest oparta o takich samych ludzi rozporoszonych po całym kraju. To daje pewną przewagę, która tylko czeka na to aby pojawiły się szanse.

Na razie nie można przewidzieć tego co będzie, chociaż statystyki dotyczące rosnących kosztów prowadzenia firm działają na korzyść oszczędności, a tu zdecydowanie praca zdalna jest opcją.

AI, przyszłość grafiki, a reakcja graficzki. Wnioski z przeprowadzonej rozmowy.

W tamtym tygodniu udało mi się znaleźć graficzkę która szukała pracy. Zaproponowałem jej współpracę wysyłając maila i zachęcając do rozmów na ten temat. Po wymianie kilku maili okazało się że ona nie akceptuje AI jako nowego narzędzia do kreowania grafiki i przetwarzania obrazów.

Chwilę zastanawiałem się dlaczego. Odpowiedź graficzki była że nie będzie …”zżynać z AI” – hm, czy korzystanie z AI jest formą zżynania pomysłów z AI. Jest to usługa płatna w moim przypadku. Płace zarówno za pakiet Adobe w który mam wbudowane narzędzia AI oraz dodatkowo za pakiety które są poza Adobe, ale również są dla mnie użyteczne w czasie kreacji i przetwarzania.

Zdziwiło mnie to iż jest to traktowane jako „zżynanie z AI” a nie jako dodatkowe narzędzie pracy grafika. A przecież zarówno Adobe jak i inne firmy tworzą przekaz że jest to dodatkowe narzędzie pracy. W jakimś sensie tworzy grafikę, która bardziej odpowiada na zapytanie tekstowe, a mniej za styl grafika. Chociaż to też zależy w jaki sposób skonstruujemy treść zapytania. Może to być grafika referencyjna, która narzuca styl, a nawet może to być styl które jest bardzo precyzyjnie wytrenowany przez system AI.

Biorąc pod uwagę użyteczność i co by nie powiedzieć coraz szersze zastosowanie tych narzędzi trudno zrozumieć dlaczego mieliby graficy obrażać się na AI. Wydaje mi się, że nie warto w taki sposób reagować, gdyż wszystko wskazuje że ten nowy trend jest czymś co już stanowi kanon w zawodzie grafika, szczególnie takiego grafika komputerowego. Jakim ja szczególnie jestem, gdyż nie aż tak często korzystam z tabletu graficznego, by być bardziej rysownikiem, niż grafikiem.

Ogólnie rozmowa nie doprowadziła do porozumienia mimo iż zaproponowałem że kwota którą graficzna sobie życzy jest do zaakceptowania. Problemem było umiejętność, a właściwie otwarta niechęć do korzystania z nowych narzędzi opartych o AI.

No cóż, czas pewnie jak zwykle zweryfikuje tą tezę.

27 kwiecień. Światowy Dzień Grafika.

Bardzo się ucieszyłem, że przypadkowa zbieżność liczby 27 w logo Raf27 ma taki fajny dodatkowy kontekst. Nie planowałem tej zbieżności liczb. Gdzieś w przypadkowych zdarzeniach tak się stało. To dodatkowy walor mojego logo. Czasami zastanawiałem się czy nie lepiej było dodać liczbę 24 która jest bardziej powszechna. Ale teraz mam sensowne uzasadnienie które bardzo mi się podoba.

Ogólnie liczba 27 to też dzień moich urodzin, co było właśnie celem dodania liczby do logo. W efekcie tak liczba jest też moim motto, bo w przyszłości chciałbym stworzyć 27 osobowy zespół grafików pracujących na systemie Raf27.eu

Czy tak się stanie, to oczywiście pokaże czas. Ale ta dodatkowa zbieżność liczby 27 powinna nam pomóc.