Piękne drzewo bukowe.

Pewnego dnia w trakcie ulubionych wycieczek rowerowych po lasach spotkałem to piękne drzewo.

Rafał przy drzewie bukowym

Drzewo składa się z czterech pni, która razem mają wspólne korzenie. Całość ma obwód 510cm – to rzadki okaz. A najgrubsza część 260cm.

Mam taki plan aby spróbować uczynić to drzewo pomnikiem przyrody. W tym celu zaprosiłem mojego kolegę Adama o pomoc przy skompletowaniu potrzebnej dokumentacji. Temat jest na tyle ciekawy że warto to przejść.

Adam i Rafał

Zobaczymy czy uda się całość zrealizować. Wczoraj byłem jeszcze z synem Jakubem dokonać dokładnych pomiarów, bo będą one potrzebne do dokumentacji.

Jakub na drzewie 🙂

Całość trzeba złożyć do Gminy, bo to oni są właścicielami terenu na którym znajduje się drzewo.

Zielony groszek.

Zima to jest taki czas, że zielone produkty nie są tak powszechne. Moim ostatnim odkryciem jest zielony groszek. Przypomniałem sobie taki czas przedszkolny kiedy jadłem wtedy zielony groszek z marchewką. Będąc w markecie przypomniał mi się ten czas. Spojrzałem na półki i miałem do wyboru groszek konserwowy i groszek mrożony z marchewkę. Oba produkty postanowiłem przetestować jedząc je przez jakiś czas.

Groszek z puszki jest inny niż mrożony. Oba natomiast wymagają bardzo dokładnego umycia. To jeszcze raz chciałbym podkreślić że bardzo dokładne płukanie tych produktów jest niezmiernie konieczne.

Nie należy żałować wody, jeśli produkt nie zostanie dokładnie umyty jest wręcz niesmaczny, szczególnie groszek z puszki. Groszek mrożony jest mniej przesiąknięty systemem opakowania, co nie zmienia faktu że również konieczne jest dokładne umycie produktu, przed spożyciem.

Groszek próbowałem zjadać w minimalistycznej kompozycji. Ugotowany, z dodatkiem soli, pieprzu, oleju słonecznikowego. Ja oczywiście zawsze dodaje oleje na końcu. Nigdy nie używam olejów jako pierwszych w procesach gotowania. Groszek mrożony wymaga gotowania około 20 minut. Groszek z konserwy to można po dokładnym umyciu zjeść z dodatkiem przypraw i oleju. Taka dieta jest bardzo praktyczna i super nadaje się na kolację.

Cena groszku jest bardzo niska. W sezonie zimowym stanowi on super produkt, który dostarcza wiele zdrowia i energii. Odczuwa się to rano, kiedy się obudzimy. Tak lekko strawny produkt jako przekąska wieczorna, zaspokaja głód, a rano otrzymujemy dodatkową energię.

Na koniec kilka danych na temat zielonego groszku.

Bogactwo składników odżywczych

  • Zawiera sporo białka roślinnego, co wyróżnia go na tle innych warzyw.
  • Jest źródłem witamin z grupy B, zwłaszcza B1, B2, B6 oraz kwasu foliowego.
  • Dostarcza witaminę C, witaminę K i niewielkie ilości witamin A i E.
  • Obfituje w minerały: potas, fosfor, magnez, żelazo, cynk.

Wysoka zawartość błonnika

  • Wspiera trawienie i pracę jelit.
  • Pomaga stabilizować poziom glukozy we krwi.
  • Daje uczucie sytości, co sprzyja kontroli masy ciała.

Niski indeks glikemiczny

  • Groszek ma niski IG, dzięki czemu jest dobrym wyborem dla osób dbających o poziom cukru.

Właściwości antyoksydacyjne

  • Zawiera polifenole, luteinę i zeaksantynę, które wspierają ochronę komórek przed stresem oksydacyjnym.
  • Może wspierać zdrowie oczu i układu krążenia.

Wspiera układ odpornościowy

  • Dzięki witaminie C i antyoksydantom pomaga organizmowi radzić sobie z infekcjami.

Lekki i niskokaloryczny

  • 100 g zielonego groszku to ok. 80 kcal.
  • Idealny do sałatek, zup, makaronów, puree — daje dużo smaku bez obciążania kalorycznego.

Chleb dla Pani Marty.

Taki produkt jak chleb jest czymś powszednim. Obecnie mamy takie czasy i produkty że chleb stał się czymś innym niż kiedyś. W historii ludzkości około 10 000 lat temu zaczęły pojawiać się pierwsze regularne płaskie chleby przygotowywane z uprawianych zbóż. Chleb ma istotne znaczenie w naszym układzie pokarmowym. Jego podstawowy składnik jakim jest zborze odrywa istotną rolę. Problemem jest chleb przemysłowy który ma wiele wad. Z jednej strony zawiera mocno modyfikowane składniki w celu ciągłego wydłużania jego przydatności do spożycia, a z drugiej strony dąży się do maksymalnego skrócenia czasu produkcji chleba, co przekłada się na coraz wyższe temperatury jego wypieku. W efekcie współczesne chleby przemysłowe przestały pełnić swoją rolę w naszej diecie. A to nie jest nic dobrego.

Prowadząc dialog z Panią Martą moją klientką która prowadzi gabinet kosmetyczny, pojawiło się zainteresowanie tematyką chleba. A ponieważ od wielu lat sam wypiekam sobie chleb, Pani Marta zapytała jak go wykonać. Mój przepis nie jest typowym chlebem na zakwasie. Są dwa powody dlaczego używam drożdży piekarniczych. Po pierwsze zakwas jest tematem zajmującym czas, po drugie drożdże zawierają żywe mikroorganizmy – jednokomórkowe grzyby z gatunku Saccharomyces cerevisiae, które są mi potrzebne. Dlatego mój chleb jest oparty o drożdże.

Co więc będzie nam potrzebne do wykonania tego chleba.

Siemię lniane, pełni ono tu istotną funkcję. Nadaje specyficzny smak oraz tworzy chleb jako elastyczną strukturę. Chleb się nie kruszy i jest smaczny.

Kolejnym składnikiem są orzechy ziemne i słonecznik.

Każdy z produktów, jest dodawany w ilości 2 garści. Czyli 2 garści orzechów, słonecznika, siemię lniane.

Potrzebujemy jeszcze sól. 2 łyżeczki soli morskiej.

Produkty dodajmy do blendera. Do całego chleba potrzebujemy około 600-700 ml wody. 1/2 wody zagotowujemy i takim wrzątkiem zalewamy trzy składniki+sól. Nim jednak to zrobimy, warto całość przepłukać na sitku oczywiście bez soli. Czyli odmierzamy po 2 garści produktów, płuczemy na sitku i dodajemy do blendera wraz z solą, zalewając całość wrzątkiem.

Orzech możemy zmieniać, czy też miksować inne składniki z wyjątkiem siemienia lnianego które jest tu konieczne. W czasie miksowania powstanie galaretowata substancja. Będzie ona gęsta i gorąca. Tą substancję dodajemy do miski w której będziemy wyrabiać ciasto. Nim dodamy drożdże 1/2 kostki na 1 kg mąki. Musimy uzupełnić wodę, tym razem dodając zimną do gęstej masy z siemieniem. Całość powinna być delikatnie ciepła. Dopiero teraz dodajemy drożdże. Zbyt wysoka temperatura mogłaby zaszkodzić drożdżom, całość musi być delikatnie ciepła. Nie dodajmy mąki na tym etapie. Mieszamy ten miks, drożdże i wodę w misce, aż całkowicie rozpuszczą się drożdże.

Mąkę dodajemy stopniowo aby łatwiej to wyrobić. Ja robię tak że dodaję 0,5 kg na początku dobrze całość mieszam drewnianą łyżką, a później dodaje pozostałe 0,5 kg i tu może być potrzebne wyrobienie ciasta ręką. Powinno być ono gęste.

Blaszkę suchą, smarujemy olejem bardzo cienka warstwa, dobrze to zrobić ręką, nie proponuje margaryny, ani papierów. Tylko wcieramy ten olej w blaszkę do pieczenia, chodzi o to aby nie było procesu smażenia oleju, tylko w celu ułatwienia wyjęcia chleba. Ciasto na foremce wkładamy do piekarnika, ja tak robię i czekam aż ciasto wyrośnie. Później wystarczy tylko uruchomić piekarnik. Temperatura 170-180 stopni, czas pieczenia 1 godzina.

Po wyjęciu z piekarnika czekamy około 1 godziny, aż całość ostygnie i chleb stanie się bardziej zwarty. Ostatnia czynność to pokrojenie całego chleba na mniejsze kawałki.

Robię tak dlatego że chleby tego typu nie są tak bardzo odporne na czas. Należy zjeść cały produkt w maksymalnie 2, 3 dni. To jest chleb naturalny, a więc jego odporność na czas nie jest wysoka. Pokrojenie powoduje szybkie odparowanie wody. Zwiększa to trochę czas użyteczności całego produktu. Przechowywać w szklanym naczyniu, można też zwinąć w woreczek, ale wcześniej pokrojony na kawałki.

Zdrowie, aktywność, cisza, dieta, muzyka.

Ostatnio jedna z moich klientek w czasie rozmowy wspomniała o problemie snu. Temat jest mi znany, gdyż mamy takie czasy i taki styl życia że wspomniany problem dotyka wielu ludzi. Ogólnie żyjemy w środowisku które silnie zmieniło ludzi. Niestety w tą złą stronę. Praktycznie z każdej strony pojawiają się czynniki które zaburzają nasz sen.

Korzystając z tego że pojawił się w czasie rozmowy taki temat szybko udzieliłem kilku rad, które sam wypróbowałem na sobie i wiem że są skuteczne.

Sen jest zależny od poziomu energetycznego naszego ciała. Jest to i logiczne i oczywiste. Im niższy poziom energii tym bardziej stajemy się senni. Wydaje się że prosto to osiągnąć w praktyce wcale nie jest to takie proste. Prawdziwe zmęczenie osiągamy przez aktywność fizyczną.

Tu pojawia się rysunek który sugeruje zależność snu od układu mięśniowego jego zmęczenia. Mięśnie nie tylko wytwarzają uczucie snu, ale wzmagają obniżenie energii. Ten rodzaj zmęczenia jest nam bardzo potrzebny. Umiarkowane zmęczenie sprzyja temu aby nasz sen był zdrowszy.

Kolejna rada dotyczy wyeliminowania hałasu.

Prosty produkt który jest dostępny w różnych wersjach i kombinacjach służy jednemu celowi jakim jest redukcja hałasu. Zaletą stoperów jest to iż gwarantują ciągłość snu. Myślę że każdy doświadczył czegoś takiego jak nagły hałas który w czasie snu wyrywa nas. Jest to problem, gdyż ponowne zaśnięcie sprawia trudność. Organizm już częściowo wypoczęty nie poddaje się ponownemu procesowi zaśnięcia. Stopery w wersji woskowej są idealne do snu. Ich zaletą jest duży stopień tłumienia oraz brak uciskania ucha. Stopery w innych wersjach można stosować również w czasie dnia, piankowe czy też z innych nowoczesnych materiałów. To zmniejsza ilość bodźców które nie podrażniają naszego układu nerwowego. W konsekwencji wieczorne zasypianie jest bardziej proste. Średnio stopery generują tłumienie na poziomie od 10 do 40 dB w zależności od materiału i konstrukcji.


Nie mogło też zabraknąć pytania o kawę. Nie trudno było się domyśleć że wspomniana klientka nadużywa kawy. To jest rodzaj błędnego koła. Brak snu pozbawia nas regeneracji i energii którą potrzebujemy w czasie dnia. W efekcie szukamy jakiegoś źródła które to zrekompensuje. I tu pojawia się kawa. Która niczego nie rozwiązuje, a wręcz przeciwnie stosowana w coraz większych dawkach pogłębia problem. Moim odkryciem oraz całkowitym uwolnieniem się od kawy jest kakao.

Piję je dokładnie w taki sam sposób jak kiedyś piłem kawę. Czyli z wodą, nie z mlekiem. Kakao dostarcza delikatnego efektu pobudzenia, ale nie tak silnego jak kawa. Oprócz tego wraz z piciem kako wprowadzamy do ciała wiele cennych i odżywczych właściwości. Tak więc zamiany kawy na kakao jest dobrym pomysłem jeśli ktoś szuka sposobu na poprawę snu. Pozostając jeszcze chwilę przy jedzeniu warto wiedzieć że ilość jedzenia a szczególnie pora o której dostarczamy żywność również wpływa na sen.

Tu rozsądne jest unikanie dostarczania żywności a jednocześnie energii przed udaniem się na spoczynek. Godzina 18.00 to jest maksymalna pora o której możemy jeszcze coś zjeść i to najlepiej w niedużych ilościach. Ogólnie kalorie warto przyjmować w godzinach porannych max do 15.00. Im wcześniej nasze ciało otrzyma solidne porcje jedzenia tym lepiej. Czyli inaczej mówią kluczowe jest śniadanie i w miarę możliwości wczesny obiad. Kolacja skromna a czasami nawet zbyteczna, to również wpłynie na nasz sen.


Kolejna rada dotyczy muzyki relaksacyjnej. Obecnie nie ma problemu z dostępem do tego rodzaju muzyki. Odpowiednio dobrana częstotliwość i rodzaj dźwięku wpływają kojąco na nasz układ nerwowy. Stosowana często i regularnie bardzo poprawia jakość snu. Tu warto wydać trochę pieniędzy na odpowiednie słuchawki. Chodzi o to by były one zdolne wygenerować niskie częstotliwości. Muzyka relaksacyjna opiera się o rodzaju dźwięków które wymagają lepszej jakości słuchawek.


Ostatnia rada dotyczy tego aby nie zamartwiać się naszymi problemami. Nasze problemy wydają się nam trudne wtedy gdy nie posiadamy odpowiedniego poziomu energii i wiary w własne możliwości by je rozwiązać. Mogę nawet napisać że wiele problemów rozwiąże się w czasie naszego zdrowego snu. Jeśli nauczymy się dbać o nasz sen, wtedy pozwolimy na to aby nasze życie się układało. Z chaosu i braku uporządkowania wyłoni się harmonia i porządek. To wszystko zacznie się układać w czasie, zgodnie z naszymi oczekiwaniami jeśli pozwolimy na to aby nasze ciało zharmonizowało się z naszymi możliwościami.


Jeśli ktoś dysponuje pobliskim lasem to warto skorzystać z jego dobroczynnych właściwości. Jednocześnie będzie chwila nad tym aby zastanowić się co chcemy zrobić, a przy okazji dostarczymy super jakości powietrza, które usprawnia procesy myślowe. Odpowiednie zmęczenie, sprawi by nasz sen był zdrowy.

Wszytko czego potrzebujemy to nasze zdrowie i wiara w nas samych. Należy w tym uwzględnić wiedzę o funkcjonowaniu ludzkiego ciała i zasadach które regulują jego funkcje. Takim sposobem radość z życia wzrośnie a nasze cele i plany staną się realne i możliwe. Czas, zdrowie, wiedza uczyni nasze życie lepszym. Sen stanowi znaczną część naszego życia i należy potraktować ten temat poważnie.

Mieszanka Studencka.

Wczoraj jak zwykle coś tam sobie kupiłem po pracy.

Cena całkiem zadowalająca, biorąc pod uwagę współczesne ciągłe podnoszenie cen.

Do tego chałwa sezamowa i mleko w proszku, które używam do przygotowania kakao. Idą chłodniejsze dni to kakao z dodatkiem mleka dostarcza dobrej energii na cały dzień pracy.

Produkt który chciałem opisać to Mieszanka Studencka. I co w tym takiego zaskakującego. Otóż kupuje ten produkt na potrzeby pieczenia chleba. Rodzaju ciasta do którego jest dodawana zmiksowana Mieszanka Studencka. Daje to fajny smak chleba, ale co najważniejsze dostarcza sporych ilości cennych składników. Ktoś może zapytać że to przecież na surowo się je. Tak oczywiście można w taki sposób spożywać ten produkt, ale zmiksowany i poddany pieczeniu również jest bardzo dobry. A znaczne rozdrobnienie może się przyczynić do lepszego wchłaniania składników.

Mam taki siekacz który zostanie tu użyty w celu rozdrobnienia. Zmieszany wraz z pozostałymi składnikami utworzy ciasto na chleb.

Napisałem ten tekst gdyż produkt nie jest mi tak znany, a wydaje się interesujący. Prawdopodobnie stanie się częścią mojej kuchni.

A może TV. Gabinet Pani Magdaleny cz. 4.

Czy ściana poczekalni gabinetu stomatologicznego może być multimedialna? Zadałem sobie takie pytanie i odpowiedź jest że oczywiście tak.

Największą zaletą takiego rozwiązania jest jego ogromna wszechstronność. W porównaniu z statycznymi zdjęciami. Oczywiście urządzanie najlepiej jakby pracowało zupełnie bezgłośnie. Wyeliminowanie dźwięku jest tu pożądane.

Myślę że wielu pacjentów czułoby pewien dyskomfort gdyby zaraz po wejściu do poczekalni musieli słuchać jakiegoś dźwięku. Tu telewizor byłby bardziej jako system do prezentowania zdjęć. Spokojnych ładnych zdjęć. Które zmieniałby się po czasie.

Zdjęcia też można wtedy aktualizować tworzyć spójne nastrojowe wnętrze zależne od pory roku czy nawet różnych świąt.

Sam system warto połączyć z YouTube. Powodem tego jest podwójna korzyść mamy jednocześnie kanał w mediach społecznościowych i połączenie z telewizorem w poczekalni.

To rozwiązanie ułatwia także synchronizacje treści, gdyż obsługa YouTube na telewizorach jest najwyższej jakości.

Czy pomysł się spodoba Pani Magdalenie zobaczymy po czasie. Dodam na koniec że ten czas który nam się tu powtarza wielokrotnie jest atutem w poczekalniach. W tych miejscach czas płynie wolniej z różnych przyczyn i można go zagospodarować a być może też uprzyjemnić chwilę oczekiwania na wizytę u stomatologa.


Sama Pani Magdalena uważa że dziś mamy takie czasy w których warto poświęcić więcej czasu na szukanie rozwiązań. Całkowicie się z tym zgadzam gdyż dobre decyzje procentują w przyszłości. Im lepsza decyzja tym większa wartość dodana do firmy.

Pomidory malinowe

Wczoraj będąc w markecie trafiłem na promocyjne pomidory malinowe.

Nie zastanawiałem się długo i wrzuciłem ponad kilo do woreczka. Poniżej przedstawiam rachunek za ten produkt.

Cena jak widać była fajna 50% taniej. Ilość na tyle spora że mogłem sobie pozwolić zjeść pomidory malinowe wczoraj i dziś. Mam taki zwyczaj że zjadam czasami jeden produkt aby dostarczyć duże ilości witamin i minerałów z takiego owocu – a dokładniej jak podają źródła jagoda. W Polsce pomidor jest klasyfikowany jako warzywo. Pewnie wielu osób się tu zdziwi, pochodzeniem tego owocu, być może jakiś specjalista z zakresu rolnictwa mógłby wyjaśnić precyzyjnie czym jest pomidor malinowy.

Składniki odżywcze:

  • Witamina C – wzmacnia odporność i wspiera zdrowie skóry
  • Witamina A – korzystna dla wzroku i regeneracji komórek
  • Witaminy z grupy B – m.in. B6, B1, B2 – wspierają układ nerwowy i metabolizm
  • Kwas foliowy – ważny dla procesów krwiotwórczych i kobiet w ciąży
  • Witamina K – wspomaga krzepnięcie krwi
    🧪 Minerały:
  • Potas – reguluje ciśnienie krwi i pracę serca
  • Wapń – wzmacnia kości i zęby
  • Magnez – wspiera układ nerwowy i mięśniowy
  • Sód, fosfor, żelazo – niezbędne dla równowagi elektrolitowej i krwi
    🌿 Dodatkowe właściwości:
  • Błonnik pokarmowy – poprawia trawienie i reguluje poziom cukru we krwi
  • Likopen – silny przeciwutleniacz, który chroni komórki przed starzeniem i wspiera zdrowie serca
  • Niska kaloryczność – tylko 18–29 kcal na 100 g, idealne dla osób dbających o sylwetkę

Likopen jest tu dla mnie ważny z względu na wiek. Mając blisko 60 lat istotne jest dla mnie zdrowie (zawsze było) i szukanie produktów które wspomagają utrzymanie zdrowia.

Pomidory malinowe spożywam z olejem słonecznikowym. Nie dodaje soli, czasami trochę pieprzu. Do tego świeżo upieczony chleb. Sam piekę sobie chleb, gdyż tylko taki jest również bardzo zdrowy. Dlaczego w ten sposób czasami coś zjadam, wychodzę z założenia że rozkład tak przygotowanej żywności dla mojego ciała będzie prosty. Jeden rodzaj owocu + olej słonecznikowy + chleb. Proste danie które powinno się szybko przyswoić i dokładnie dostarczyć to co zawiera pomidor malinowy a szczególnie Likopen. Jak widać z paragonu było to 1,5kg pomidorów. Układ kostny również w tym momencie otrzymuje solidne wsparcie.

Oczywiście przez jakiś czas zapomnę o pomidorach, chociaż z przyjemnością chętnie do nich wrócę. Jednak zbliża się jesień i prawdopodobnie tak dobrych jak teraz z końcem lata w ziemie nie będzie.

zdjęcie wygenerowane przez AI

Gabinet stomatologiczny Pani Magdaleny. Cz. 2.

Wczoraj wieczorem Pani Magdalena zasugerowała czarno białe zdjęcia do poczekalni. Pomysł jest dobry, ale pewien dylemat chciałbym wytłumaczyć.

O ile wydaje mi się że zgoda co do tego że zęby na zdjęciach będą tematem przewodnim stanowi pewien sukces w naszych rozmowach, o tyle nie do końca czarno biała fotografia mnie przekonuje.

Może od razu wyjaśnię o co mi chodzi. Kolor czarny w stomatologii nie jest kolorem który dobrze się kojarzy. Mimo tego że zdjęcia zawierają ekspresję to jako czarno białe mogą się kojarzyć niezbyt dobrze. Jednak stomatologia wymaga pełnego koloru. Nawet idealnie białe zęby też chyba nie są naturalne. Wolimy zęby które są dostosowane do odcienia twarzy i zawierają pewne naturalne przebarwienia i w efekcie przypominają kolor naturalnej kości.

Tu jest jeszcze jeden problem, że młodzi ludzi nie często są pacjentami gabinetów stomatologicznych, wynika to z prostego faktu że teoretycznie ich stan uzębienia powinien być bardzo dobry.


Moja propozycja w zakresie kompozycji na ścianę to układ trzech zdjęć. Które mają sensowny przekaz.

źródło: FreePik.com

Mamy tu układ trzech zdjęć w złotych ramkach. Zdjęcia przestawiają staruszka, z dobrze zrobionymi zębami. Widać że to są zęby leczone stomatologicznie. To samo dotyczy starszej pani. Która również posiada zdrowe wyleczone zęby. Wydać pełny łuk i uśmiech. W środkowej części znajduje się dziewczynka, które może sugerować wnuczkę. Mamy tu też zbudowanie rodziny. Czyli dziadek, babcia, wnuczka.

Klientami gabinetów stomatologicznych częściej są osoby starsze. Które właściwie muszą podejmować działania w celu ratowania uzębienia. Z punku komercyjnego taki klient jest bardziej powszechny. Jeśli chodzi o dzieci, to one częściej również bywają z względu na intensywny rozwój uzębienia. Dotyczy to działań z zakresu profilaktyki i korekty łuku, układu zębów. Czyli też jest to częsty pacjent.

Jak zwykle decyzje podejmie Pani Magdalena. Na blogu podzielę się dalszymi losami tego projektu.

Wiedza jako fundament zdrowia.

Inspiracja …

Wczoraj obejrzałem ten filmik i nie mogę przejść obojętnie obok ukazanej tu treści. Młodzi ludzie przygotowują specyficzne jedzenie które w przypadku ich wieku jest tak bardzo im potrzebne do prawidłowego wzrostu.

I na początku widać że mają fajny produkt jakim są gotowane jajka. Cały problem w tym jak potraktowano jajka zaraz po ugotowaniu. Widać że jajka zostają usmażone w oleju o bardzo wysokiej temperaturze. Sposób przygotowania tego oleju jest również bez żadnej kontroli. Widać że temperatura jest ogromna, gdyż zaraz po dodaniu jajek następuje rozprysk rozgrzanego oleju.

Dziwne jest to że przecież ten olej już wydziela spaleniznę i mimo odczuwalnego zapachu nie podejmują decyzji uratowania tak dobrego produktu jakim są gotowane jajka.

Poniżej podaję temperatury dymienia olejów. Jak bardzo szkodliwe substancje wydziela taka spalenizna można znaleźć w Internecie. Warto gdzieś sobie zapamiętać że istnieją limity wysokich temperatur które może wytrzymać tłuszcz.

Rodzaj TłuszczuOdmianaPunkt dymienia [0C]
Oliwa z oliwekExtra virgin
Wytłokowa (pomace)
Rafinowana
160
238
225
Olej rzepakowyTłoczony na zimno
Rafinowany
110
205
Olej słonecznikowyTłoczony na zimno
Rafinowany
107
210 – 225
Olej lnianyTłoczony na zimno110
Olej ryżowyTłoczony na zimno
Rafinowany
215
250
Olej arachidowyTłoczony na zimno
Rafinowany
160
232
Olej z pestek dyniTłoczony na zimno160
Olej z orzechów włoskichTłoczony na zimno160
Olej sojowyTłoczony na zimno
Rafinowany
160
230
Olej z pestek winogronRafinowany210
MasłoZwykłe
Klarowane
150
205
Smalec121 – 218
Olej kokosowy185 – 205
Olej sezamowynierafinowany177
źródło: Internet (Wikipedia https://pl.wikipedia.org/wiki/Punkt_dymienia) oraz inne strony

Ja osobiście nie używam smażenia gdyż w każdej wersji jest ono szkodliwe. Jeśli jednak ktoś bardzo chce smażyć to dziś jest nowa technologia która pozwala jakoś rozwiązać ten problem.

Smażenie z wykorzystaniem gorącego powietrza.

Mi nie zależy na reklamowaniu produktu, ale na tym aby zachować zdrowie. Warto szukać rozwiązań które czynią nas zdrowszymi.